Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wieprzowina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wieprzowina. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 grudnia 2012

Schab ze śliwką, czosnkiem i rozmarynem pod wędzonym boczkiem

Schab ze śliwką to bardzo świąteczna pieczeń. A jako że mamy już grudzień, wypada potrenować przed Świętami ;) Ja oprócz śliwek dodałam też czosnek i świeży rozmaryn, a całość przykryłam plastrami wędzonego boczku, aby dodać pieczeni soczystości i trochę dymnego aromatu. Kawałek gorącego schabu prosto z piekarnika w towarzystwie pieczonych ziemniaczków będzie stanowił doskonały obiad, a gdy ostygnie - na pewno nikt nie pogardzi kanapką ze słusznym plastrem :)



Składniki:
  • schab wieprzowy bez kości - u mnie 1,3kg
  • boczek wędzony surowy, długie plastry - około 300g
  • suszone śliwki - 10-12 sztuk
  • świeży rozmaryn - listki z 2 gałązek
  • 4-6 ząbków czosnku
  • sól, pieprz do smaku
Schab po umyciu nacinamy wzdłuż, aby móc go rozłożyć na desce. Solimy i posypujemy świeżo mielonym pieprzem z każdej strony. Na wewnętrznej stronie rozłożonego schabu  rozsmarowujemy wyciśnięty czosnek, układamy wzdłuż suszone śliwki, posypujemy rozmarynem. 


Zawijamy mięso. W miejscu złączenia mięso okładamy plastrami boczku. Ciasno związujemy sznurkiem, umieszczamy w naczyniu żaroodpornym boczkiem do góry. Można włożyć do lodówki na 1-2 godziny, aby mięso przeszło przyprawami.


Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st C przez 1h 20 minut (około godziny na każdy kilogram mięsa). Boczek powinien się zrumienić. Po upływie czasu pieczenia schab powinien zostać w zamkniętym wyłączonym piekarniku przez 20 minut. Po wyjęciu możemy pokroić na plastry i od razu skonsumować lub ostudzić i przechowywać w lodówce. Smacznego!

środa, 7 listopada 2012

Obiad w 20 minut - soba z wieprzowiną, brokułem i jajkiem

To w zasadzie nie przepis, ale bardziej koncepcja szybkiego lunchu. Zamiast wieprzowiny możemy użyć kurczaka czy wołowiny, wymienić brokuły na kiełki fasoli mung albo pokrojoną w paski paprykę, zamiast soby użyć makaronu udon czy makaronu jajecznego albo po prostu ryżu. To danie jest tak samo szybkie jak i smaczne :) Jeśli wszystko co nam będzie potrzebne mamy pod ręką, przygotowanie lunchu nie powinno zająć więcej niż 20 minut.


Składniki na 4 porcje:
  • makaron soba 250g
  • 500g mielonej szynki wieprzowej (lub innego mięsa jeśli wolimy)
  • 200g brokuła
  • 4 jajka
  • 1 cebula (około 100g)
  • 3 ząbki czosnku (lub według uznania)
  • sos sojowy do smaku
  • sos rybny (niekoniecznie)
  • 3 łyżki oleju
  • 2 łyżeczki curry w proszku
  • 3cm imbiru lub 1 łyżka mielonego imbiru ze słoiczka
  • 1 mała ostra papryczka
  • 1 kawałek trawy cytrynowej
  • 1 limonka do podania
  • natka kolendry i/lub dymka (biała część i szczypior)
  • ew. olej sezamowy do skropienia na talerzu (opcjonalnie)
W dużym garnku wstawiamy osoloną wodę do zagotowania. Brokuły dzielimy na małe różyczki, a łodygi kroimy dość drobno, myjemy, zalewamy wrzątkiem na 7-10 minut, odcedzamy. W woku lub na dużej patelni rozgrzewamy 3 łyżki oleju roślinnego, wsypujemy 2 łyżeczki curry, chwilę podsmażamy, wrzucamy posiekaną cebulę i czosnek, imbir pokrojony w cienkie plastry i trawę cytrynową pokrojoną na ok. 5cm kawałki (z trawy usuwamy wierzchnie źdźbła i rozgniatamy ją lekko, by wydobyć soki), smażymy całość kilka minut na średnim ogniu, od czasu do czasu mieszając. Dorzucamy mieloną wieprzowinę i drobno posiekaną papryczkę, zwiększamy ogień, doprawiamy sosem sojowym i ew. rybnym, smażymy, aż mięso zacznie się rumienić, dorzucamy brokuły. Do gotującej się wody wrzucamy makaron soba, gotujemy kilka minut wg instrukcji na opakowaniu. Gotowy makaron odcedzamy i wrzucamy na patelnię, mieszamy i smażymy wszystko razem minutę lub dwie. Na sam koniec wbijamy 4 jajka i delikatnie mieszamy, dopóki jajka się nie zetną. Podajemy posypane natką kolendry i/lub posiekaną dymką. Ja lubię skropić takie danie odrobiną oleju sezamowego. Podajemy z ćwiartką limonki. Smacznego!

piątek, 14 września 2012

Kolorowa zupa z klopsikami i makaronem

Koniec lata to u mnie taki czas, gdy rośnie zapotrzebowanie na zupy. Na lekkie sałatki już nie ma ochoty, a jeszcze za wcześnie na rozgrzewający gulasz czy bigos. Kolejne danie z azjatycką nutką, ale co ja poradzę, że lubię... :) Zupa jest łagodna w smaku, dość mocno paprykowa. Klopsiki i makaron czynią ją pożywną, spokojnie może sama stanowić obiad lub kolację.


Składniki na wielki kocioł - dla 6-8 osób:

Klopsiki:
  • 1kg mielonego mięsa wieprzowego (u mnie z łopatki)
  • 2 jajka
  • 6 łyżek otrąb pszennych (lub innych)
  • 3 łyżeczki tartego imbiru (może być ze słoiczka)
  • sos sojowy do smaku
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy, formujemy klopsiki wielkości orzechów włoskich, takich na jeden kęs. Trzymamy na talerzu przykrytym folią spożywczą, można w lodówce, ale niekoniecznie, przygotowanie zupy nie potrwa długo :)

Zupa:
  • 2 spore cebule
  • 2 duże marchewki
  • 3 kolorowe papryki (zielona, czerwona, żółta)
  • 2 gałązki trawy cyrtynowej
  • sok z 2 limonek
  • sos sojowy do smaku
  • sos rybny (ewentualnie)
  • 3-4 łyżki oleju
Na oleju podsmażamy posiekaną w piórka cebulę, wrzucamy do dużego garnka z wodą i trawą cytrynową. Dodajemy posiekaną w słupki marchewkę, po kilku minutach paprykę w podobnej wielkości kawałkach. Doprawiamy do smaku sosem sojowym, a pod koniec dodajemy sok wyciśnięty z 2 limonek. Można dodać sos rybny dla wzmocnienia smaku. Gdy papryka lekko zmięknie, ostrożnie wrzucamy kulki z wieprzowiny, stopniowo, mieszając po wrzuceniu każdej partii. Gotujemy aż pulpeciki zaczną wypływać i potem jeszcze kilka minut. Ja zaserwowałam zupę z makaronem Chow Mein TaoTao, delikatny posmak kurkumy w makaronie dobrze komponował się ze smakiem zupy. Można posypać szczypiorem z dymki lub czymkolwiek zielonym. Smacznego!

W ramach akcji "Paprykujemy 3"


A klopsikami nawiązuję do durszlakowej akcji "Leśmy w kulki" :)

sobota, 1 września 2012

Pierożki gyoza, sos do maczania i zielona sałatka

Dziś na obiad pochodzące z Chin pierożki gyoza, bardzo popularne w Japonii. Bardzo ciekawe połączenie trzech sposobów obróbki termicznej: pierożki do połowy gotują się w wodzie, część wystająca ponad wodę gotuje się w powstałej parze, a gdy cała woda wyparuje pierożki podsmażamy z jednej strony na oleju, by były zarówno miękkie i delikatne jak i chrupiące. Podajemy z prostym sosem do maczania. Pasuje tu również jakaś zielenina, więc przyrządziłam szybką sałatkę z ogórka i sałaty oraz dymki. Przepis na pierożki opracowałam na podstawie tego filmu: http://www.youtube.com/watch?v=r8MBX-SXnmg oraz przepisu z książki "Łatwa kuchnia japońska" Emi Kazuko (zarówno program jak i książkę gorąco polecam wielbicielom orientalnych smaków!). Jeśli chodzi o ciasto to dowiedziałam się z kilku źródeł, że składa się z mąki i wrzącej wody, ustaliłam tylko swoje proporcje, myślę że są dobre :)


Składniki na około 40 pierożków (z krążków o średnicy 10cm) - dla 4-6 osób:

Ciasto:
  • 400g mąki pszennej typ 550
  • 250ml wrzącej wody
Do miski wsypujemy mąkę, świeżo zagotowaną wodę wlewamy powoli do mąki mieszając widelcem, powinny zrobić się grudki. Gdy mieszanka nieco ostygnie, zagniatamy ręcznie elastyczne ciasto, będzie dość twarde, jak modelina. Odstawiamy na 40-50 minut pod ściereczką. Po tym czasie ciasto wałkujemy na obficie posypanym mąką blacie i wykrawamy krążki o grubości 2mm, nie grubsze. Krążki możemy przełożyć kawałkami papieru do pieczenia, aby się nie skleiły. Nie próbowałam ich przechowywać, ale myślę że przełożone papierem w lodówce wytrzymają dzień lub dwa, nie ma co się w nich zepsuć.



Sos do maczania pierożków - porcja dla 1 osoby, należy pomnożyć przez ilość biesiadników:
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka octu ryżowego
  • 0,5 łyżki oleju sezamowego
  • pół małej papryczki chilli (ja użyłam żółtej), można pominąć jeśli nie lubimy jeść na ostro
Wszystkie składniki dokładnie mieszamy, gotowe!


Farsz do pierożków - wystarczy na całą ilość ciasta czyli na około 40 pierożków:
  • 0,5kg mielonego mięsa wieprzowego z szynki
  • 2 nieduże cebule (ok 100g łącznie)
  • 3cm świeżo startego imbiru (lub 2 łyżki ze słoiczka)
  • pół dużej lub mała kapusta pekińska, bez twardych części (około 300g)
  • 4 ząbki czosnku, przeciśniętego przez praskę
  • 2 małe dymki 
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • sok z połowy limonki
  • łyżeczka brązowego cukru
  • świeżo mielony pieprz
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej (lub kukurydzianej)
Mielone mięso umieszczamy w dużej misce, dodajemy sos sojowy i rybny, starty imbir oraz czosnek i posiekane dymki, doprawiamy pieprzem. Cebule drobno siekamy, dodajemy do mięsa. Wyciskamy sok z połowy limonki, dodajemy cukier. Pozbawiamy liście kapusty pekińskiej twardych części i na 3-4 minuty wkładamy do wrzącej wody, następnie odsączamy, odciskamy z wody i drobno siekamy, dodajemy do reszty, mieszamy dokładnie, dodając na koniec 2 łyżki mąki ziemniaczanej. Wskazane jest spróbowanie surowego farszu :)


Lepimy pierożki, nakładając na każdy krążek łyżkę farszu. Jak nadać im tradycyjny kształt możemy nauczyć się z filmu, o którym wspomniałam we wstępie, zawijamy tylko z jednej strony, moje wyglądały tak:


Patelnię rozgrzewamy na średnim ogniu i smarujemy olejem roślinnym. W czajniku gotujemy wodę. Układamy pierożki na rozgrzanej patelni ("grzbietami" do góry)  i po minucie smażenia zalewamy do połowy ich wysokości gotującą się wodą. Gotujemy pod przykryciem przez około 7-8 minut. Po zdjęciu pokrywki odparowujemy resztę wody, gdy już całkiem zniknie, wlewamy 2-3 łyżki oleju, ostrożnie, między pierożkami, delikatnie potrząsamy patelnią, aby rozprowadzić tłuszcz pod pierożkami. Smażymy przez 1-2 minuty, możemy sprawdzić stopień wysmażenia delikatnie unosząc pierożki łyżką (są delikatne, widelcem można je uszkodzić). Podajemy na talerzu wysmażoną stroną do góry, nie mam pojęcia dlaczego, ale nie będę zmieniać japońskiej tradycji, poza tym ładnie to wygląda :).


Zielona sałatka - porcja dla 4 osób:
  • 2 długie ogórki
  • 6 liści sałaty lodowej
  • 2 posiekane dymki (zielona i biała część) lub garść szczypioru
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka octu ryżowego
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 2 łyżki ziaren sezamu
Sos sojowy, ocet, cukier i olej sezamowy mieszamy w miseczce. Ogórki obieramy, przekrajamy wzdłuż na pół, usuwamy łyżeczką nasionka, kroimy na kawałki o grubości ok 1cm. Liście sałaty rwiemy, umieszczamy wraz z ogórkami w salaterce, dodajemy posiekaną dymkę lub szczypior. Tuż przed podaniem polewamy sosem i posypujemy ziarnami sezamu, mieszamy.


Gorące pierożki podajemy z sosem do maczania i sałatką. Smacznego!


poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Makaron udon z wieprzowiną, grzybami mun, cebulą i fasolką szparagową

Aby nie wyjść z wprawy w jedzeniu pałeczkami - dziś na obiad makaron udon. Z plastrami wieprzowej szynki, zieloną fasolką szparagową, grzybami mun i cebulą. Proste i smaczne danie, polecam!


Składniki dla 4 osób (lub na obiad dla 2 osób + do 2 pudełek do pracy na następny dzień :))
  • 500g chudej szynki wieprzowej
  • 2 cebule (około 200g)
  • 150g zielonej fasolki szparagowej
  •  75g namoczonych grzybów mun (ja użyłam ze słoiczka firmy Rolnik, grzyby z zalewą ważyły 250g a po odsączeniu 150g - dałam połowę odsączonych z zalewy grzybów)
  • sos sojowy
  • sos rybny około 1 łyżeczki (można pominąć)
  • świeżo mielony pieprz
  • sok z połowy limonki
  • łyżeczka brązowego cukru
  • olej do smażenia
Mięso kroimy w paski, a następnie w cienkie plasterki. Można zamarynować na pół godziny w sosie sojowym i rybnym, ale można dodać sos już na patelni. Smażymy na rozgrzanym oleju, gdy mięso zaczyna się rumienić dodajemy pokrojoną w piórka cebulę, smażymy dalej, a następnie dusimy w większym garnku, w razie potrzeby podlewając wodą. Fasolkę oczyszczamy z końcówek, myjemy i kroimy na kawałki, dodajemy do garnka gdy mięso zaczyna mięknąć. Odsączamy z zalewy grzyby mun, dodajemy do całości pod sam koniec duszenia. Doprawiamy sosem sojowym, świeżo zmielonym czarnym pieprzem i łyżeczką cukru oraz sokiem z połowy soczystej limonki. W dużym garnku gotujemy makaron udon (lub jakikolwiek inny, choć udon moim zdaniem pasuje najlepiej), odcedzamy, dorzucamy do garnka z całą resztą i mieszamy, aby powstały z duszenia sos oblepił makaron. Doskonale smakuje ze świeżą kolendrą oraz prażoną cebulką. Smacznego!


sobota, 4 sierpnia 2012

Kozacka zupa warzywno-musztardowa z "wurstami"


Warzywna zupa-krem z dużą ilością musztardy i niemieckim akcentem w postaci wurstów - białych wieprzowych kiełbasek. Musztarda Kozaka marki Roleski, więc zupa nie mogła wyjść inna, jak tylko kozacka;) Polecam na poimprezowe bardzo późne śniadanie. Lecker!


Składniki:
  • 200g małych białych kiełbasek wieprzowych
  • 2 niewielkie cebule
  • 1 duża marchewka
  • 1 pietruszka
  • 1 mały młody seler
  • 2 bardzo duże ziemniaki albo 4 średnie
  • liście laurowe
  • ziele angielskie
  • sól
  • świeżo mielony pieprz
  • natka młodego selera
  • około 1,5 litra wody
  • 3/4 słoiczka musztardy Kozaka marki Roleski
W garnku z zimną osoloną wodą umieścić pokrojone na duże kawałki marchewkę, pietruszkę, cebule, selera oraz liście laurowe, ziele angielskie i kiełbaski. Gotować na małym ogniu aż warzywa będą prawie miękkie. Dorzucić pokrojone w kostkę ziemniaki, gotować do miękkości. Usunąć z garnka kiełbaski, liście oraz ziele, resztę zmiksować blenderem na krem. Po zmiksowaniu kiełbaski włożyć z powrotem do garnka, doprawić solą i pieprzem, dodać musztardę, zagotować. Podawać z łyżką jogurtu lub śmietanki, posiekaną natką selera i pieczywem lub grzankami. Smacznego!

Przepis zgłoszony do akcji "Inspiruj się kuchniami świata, gotuj z Roleskim".

Konkurs "Podróże Pani R." znajdziecie na Facebooku na profilu Roleski: http://www.facebook.com/Roleski Udział w nim może wziąć każdy, wystarczy mieć pomysł!


Potrawy rozgrzewające

środa, 1 sierpnia 2012

Winny wieprz w owocowym sadzie

Muszę przyznać, że z tego dania jestem naprawdę zadowolona. Bardzo! Prawdę powiedziawszy duma mnie wręcz rozpiera. Delikatne polędwiczki wieprzowe duszone w szalotkach i letnich owocach, hojnie podlane białym winem, doprawione świeżym rozmarynem. Podane ze śmietankowym puree ziemniaczanym i lampką Riesling d'Alsace. No dobra, może dwiema ;) Wino doskonale komponuje się z owocowym sosem i harmonijnie łączy jego smak z wieprzowiną. Jest dokładnie na swoim miejscu zarówno na talerzu, jak i w kieliszku.


 Składniki dla 4 osób, nieprzesadnie głodnych:
  • 1 cała polędwiczka wieprzowa (około 500g)
  • 1 jabłko
  • 1 gruszka
  • 2 garście świeżych borówek
  • listki z całej gałązki rosmarynu
  • 10 szalotek (około 200g)
  • sól, świeżo mielony pieprz
  • 1 szklanka wina Riesling d'Alsace (jak ręka się zatrzęsie i poleje się więcej - nic nie szkodzi:))
  • olej słonecznikowy do smażenia
  • 1kg ziemniaków na puree
  • około 1/4 gałki muszkatołowej, świeżo startej
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 1/3 szklanki śmietanki 30%
  • 50g masła
Polędwicę wieprzową należy wyjąć z lodówki na 15 minut przed smażeniem. Kroimy ją na kotleciki grubości około 1cm, doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem, uderzamy otwartą dłonią, aby zmiękczyć włókna. Obficie polewamy olejem i smarujemy, aby każdy kawałek był pokryty warstwą oleju. Smażymy na rozgrzanej patelni przez około 2 minuty z każdej strony, odkładamy do metalowej miski lub garnka i przykrywamy by polędwiczki nie straciły ciepła. Posiekaną szalotkę smażymy na oleju, na tej samej patelni, nie usuwając w żadnym wypadku przysmażonych soków z wieprzowiny, solimy. Gdy szalotka zacznie się szklić, wrzucamy polędwiczki z powrotem na patelnię. Podlewamy całość szklanką wina Riesling d'Alsace i dusimy przez 3-4 minuty. Gdy wino częściowo odparuje, dodajemy obrane i pokrojone w dość drobną kostkę jabłko i gruszkę. Jeśli gruszka jest z tych bardzo miękkich, możemy dodać ją chwilę później niż jabłko. Całość doprawiamy solą i pieprzem oraz rozmarynem roztartym w moździerzu, kilka listków dla koloru wrzucamy w całości. Dusimy aż owoce zaczną się delikatnie rozpadać pod łyżką. Pod sam koniec dorzucamy 2 garście borówek i dusimy dopóki pierwsze owoce nie zaczną barwić dania na fioletowo - gdy to nastąpi danie jest gotowe. Ziemniaki na puree gotujemy, odcedzamy i miksujemy z solą, słodką śmietanką i miękkim masłem na gładką całość. Doprawiamy świeżo startą gałką muszkatołową, podajemy posypane skórką otartą z cytryny. Konsumujemy racząc się pysznym winem i miłym towarzystwem :)



Przepis zgłosiłam do konkursu "Gotuj i zwiedzaj winnice Alzacji".