Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Placki i naleśniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Placki i naleśniki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 listopada 2012

Lekkie placuszki śniadaniowe - bardzo łatwe

Bardzo łatwe placuszki z ciasta naleśnikowego, idealne na późne niedzielne śniadanie. Piana z białek nadaje im lekkości. Możliwości podania - nieskończenie wiele: z dżemem, jogurtem, śmietanką, miodem, syropem klonowym, nutellą... z czym tylko podpowie Wam wyobraźnia :) Jeśli nie liczymy kalorii, można je usmażyć na oleju, będą chrupiące.


Składniki na 2 porcje:
  • 2 jajka
  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka mąki (najlepiej tortowej i przesianej)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 40g stopionego masła
  • szczypta soli
Oddzielamy żółtka od białek, białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodając cukier, a następnie żółtka. W drugiej misce łączymy ze sobą stopione masło, mleko i przesianą mąkę wymieszaną w proszkiem i solą. Do powstałej masy dodajemy ubite jajka i delikatnie mieszamy. Rozgrzewamy patelnię z nieprzywierającą powierzchnią na średnim ogniu, przed pierwszą partią placuszków możemy delikatnie przetrzeć patelnię ręcznikiem papierowym nasączonym olejem, później już smażymy bez tłuszczu. Gdy patelnia będzie rozgrzana kładziemy łyżką stołową nieduże placuszki. Smażymy aż na surowej powierzchni placków pojawią się malutkie dziurki, wtedy przewracamy na drugą stronę i smażymy dosłownie pół minuty. Gotowe! Podajemy z ulubionymi dodatkami, u mnie dziś był jogurt naturalny z dżemem żurawinowym własnej produkcji :) Smacznego!

niedziela, 21 października 2012

Placki z dyni i selera

Walki z Dyniogłowym ciąg dalszy :) Placki dyniowo-selerowe, proszę Państwa! Ciekawe kiedy znudzi mi się ten pomarańczowy olbrzym ;) Placki z czosnkiem i cebulką, więc powinny nas trochę uodpornić na jesienne wirusy czyhające w powietrzu ;) Dziecinnie proste i niedrogie, a dobre :)


Składniki dla 2-3 osób:
  • 400g dyni (waga po obraniu)
  • 200g selera (waga po obraniu)
  • 2 jajka
  • 1 mała cebula (moja ważyła 75g)
  • 4 ząbki czosnku (ew. mniej lub więcej)
  • 10 łyżek mąki (u mnie po 5 orkiszowej i kukurydzianej, bo akurat miałam końcówki)
  • sól, pieprz do smaku
  • olej do smażenia
Dynię i selera zetrzeć na cienkich oczkach (ale nie na puree), lekko posolić i odstawić na 15 minut. Po tym czasie mocno odcisnąć warzywa na sitku, pozbywając się powstałego soku, dzięki temu placki będą chrupiące. Dodać 2 jajka, sól, pieprz, mąkę, drobno poszatkowaną lub startą cebulę, czosnek przeciśnięty przez praskę. Smażyć z obu stron na dobrze rozgrzanym oleju aż będą lekko brązowe i chrupiące. Podawać jak placki ziemniaczane - z dowolnym sosem, cukrem i śmietaną, jako dodatek do gulaszu itp. Smacznego!
Akcja "Dyniowe przysmaki"
Dyniowe przysmaki

Dołączam też do akcji "Nakarm się studencie!" :)

środa, 26 września 2012

Kotleciki z kalafiora z zielonym groszkiem

Dziś znów bez mięsa, ale za to pysznie :) Kalafior to warzywo zazwyczaj spychane do roli dodatku, który zalega smętnie gdzieś na skraju talerza, przyćmiony przez soczysty kawał wołu lub złociste kurczęce udo. U mnie kalafior dzisiaj gra pierwszoplanową rolę. W nienarzucającym się towarzystwie zielonego groszku, w subtelnym aromacie curry, z dyskretnym wsparciem jajka i otrąb, kalafior pokazuje na co go stać!


Składniki na 4 porcje:
  • 1 średni kalafior (około 1kg)
  • 200g zielonego groszku (ja użyłam mrożonego)
  • 3 jajka
  • 50g otrąb pszennych
  • 8 łyżek mąki pszennej
  • 1 nieduża cebula
  • natka pietruszki
  • 0,5 łyżeczki curry
  • sól, pieprz do smaku
Kalafior dzielimy na różyczki, wrzucamy do osolonego wrzątku i gotujemy, aż lekko zmięknie. Podgotowany rozgniatamy widelcem dość drobno, ale nie na puree. Mrożony groszek wrzucamy na 5 minut do wrzątku i odcedzamy. Do rozgniecionego kalafiora dodajemy otręby i jajka, bardzo drobno posiekaną cebulę, posiekaną natkę pietruszki, sól, pieprz i curry oraz groszek. Na koniec dodajemy mąkę i mieszamy całość. Formujemy kotlety. Ja nie obtaczałam już kotletów w bułce ani otrębach, usmażyłam je na patelni na niewielkiej ilości oleju rzepakowego, na średnim ogniu. Skórka powinna być lekko brązowa i chrupiąca, środek pozostanie miękki. Sycące i smaczne. Polecam!